“Jesenická 70”, czyli nasz sposób na końcówkę zimy
Z powodu słabej zimy, zakończenie sezonu wypadło nam świętować w czeskich Jesionikach (Jeseník). Na czym polega śniegowy fenomen Jesioników? Doprawdy, nie mam pojęcia. Faktem jest, że Sudety w tym roku dostały większy opad niż Karpaty. Próżno więc czekać wiosennego narciarstwa w Tatrach. Za to jesionikowe firny po wielu latach przerwy smakowały wyśmienicie.
Rozpoznanie Jesioników zaczęliśmy w 2012 roku, w czasach przedapkowych. Z tej wizyty pozostały nam pamiątkowe strzępki zimowej papierowej mapy. Od dawna planowałam opowiedzieć, co tam narciarz bc może znaleźć dla siebie. Wstrzymywała mnie jednak zawodność pamięci. Zatem wreszcie piszę, mam to na świeżo!

Trzydniowym wypadem nie zdołaliśmy oblecieć wszystkich ulubionych miejsc, ale zawarte tu podpowiedzi lokują się w trzonie jesionikowych wypraw, a przede wszystkim są najpewniejsze śniegowo. Ten trzon to Wysoki Jesionik (Hrubý Jesenik).
Dekada zbierania doświadczeń i doskonalenia techniki to dla narciarza epoka. I my czujemy się swobodniej w pozatrasowym narciarstwie, a z utartych ratrakiem szlaków czerpiemy tylko tyle, ile niezbędne. Nie będzie więc tu ochów i achów nad świetnie przygotowanymi trasami biegowymi. Będzie za to o tym, gdzie choć trochę uciekać z nich w dzikszość na finiszu zimy.
Pradziad (Praděd) – “czeski lodowiec” to najwyższy szczyt Jesioników 1491 m n.p.m., z charakterystyczną wieżą telewizyjną. Obieramy go z cel pierwszej wycieczki.
Pradziad trochę dalej od ratraka
Červenohorské Sedlo – Maly Jezerník – Švýcárna- Praděd – Mały Děd – Slatě – Maly Jezerník – U Výrovky – Velký Klínovec – Červenohorské Sedlo
trudność 6/10
https://pl.mapy.cz/s/lufunedopo
Punktem wypadowym jest dla nas Czerwonogórska Przełęcz (Cervenohorské Sedlo). Początkowo próbujemy wystartować czerwonym szlakiem pieszym przecinającym stoki narciarskie. Na wejściu nań widnieje zakaz skialpu, a z góry pędem nadjeżdża kilku narciarzy. Uznajemy, że tu szlak jest być może wyłącznie wariantem zjazdowym. Nie podejmujemy więc ryzyka kolizji z narciarzami zjazdowymi i wyruszamy w górę śladem jesionikowej magistrali (główna trasa biegowa w Jesionikach). “U výrovky” przebijamy się na pieszy czerwony szlak, tyczkowany. Tutaj wreszcie mamy namiastkę dzikości. Podejście nie jest łatwe, bo miejscami wyślizgane. Za to niezbyt szeroka przecinka przez młody las tworzy fajną linię widoku. Im bliżej Małego Jezernika tym przyjemniej. Czasem świerkowy młodnik, trochę starszych buków i ładne widoczki.
Za Małym Jzernikiem łapiemy skrót do magistrali. Niezamierzone to działanie, ale w gąszczu sladów narciarskich tak to się kończy. Przyjemnym odcinkiem trasy docieramy do Szwajcarki (Švýcárna) (gdzie macie możliwość posilenia się w barze).
Znowu pociągają naś ślady narciarzy, kuszą skrótem na Pradziada, omijającym męczące podejście magistralą. Malownicze Tabulové Skály są miejscem odpoczynku. Zjeżdżamy z powrotem, trzymając się niedaleko szlaku, a jednak poza trasą. Za plecami mając dumnego Pradziada, kręcąc się po licznych śladach między rzadko rozstawionymi świerkami. Nieświadomi poruszania się po rezerwacie, korzystamy ze świetnych warunków terenowych i śniegowych. W ten sposób docieramy do w poprzek biegnącego pieszego szlaku ze Szwajcarki na Videlské Sedlo. Zjeżdżamy na magistralę, by zaraz odbić w prawo, na zjazd czerwonym szlakiem. Wzdłuż szlaku wijemy się serpentynami przyjemnych skrętów w widnym lesie. Tuż przed szczytem Malý Jezernik wracamy na magistralę, by zaraz (w punkcie Kamzik) odbić na niebieski szlak pieszy. To niełatwy zjazd, z muldami, czasem w “korycie”, częściowo wąsko przez las. Miłe urozmaicenie trasy wycieczki. Znów “lądujemy” na magistrali, omijamy w ten sposób przewyższenie Výrovki. Dalej Wracamy na grzbiet i przyjemną ścieżką docieramy do szczytu Velký Klinovec. Wisienką na torcie jest zjazd świeżo ratrakowaną i zupełnie pustą żółtą trasą narciarską (stok “zamykany” o 16.30). Zachód słońca i łańcuszek serpentyn… Spełnienie marzeń.














Pasmem Pradziada – “lajtowa” wędrówka z wiatrem w żagle
Ovčarna – Vysoká hola – Velký Máj – Jeleni hřbet – Břidličná Hora – Ztracené Kameny – Alfrédka – Karlov pod Pradědem
trudność 6/10
https://pl.mapy.cz/s/jurufehaco
Niekończąca się przestrzeń bieli, łagodne zjazdy i podejścia, fantastyczne widoki – to charakterystyka cudnej urody trasy grzbietowej Wielkiego Jesenika pasmem Pradziada – od szczytu Vysoká hola po Zagubione Kamienie. Często można do tego opisu dodać: mocny wiatr, lodoszreń… Cóż, bez względu na ewentualne niedogodności, warto podążyć zielonym szlakiem. Wycieczkę zaczynamy od zostawienia samochodu na końcu wsi Karlov pod Pradziadem i wsiadamy do autobusu wiozącego nas do przysiółka Ovčarna (tak, niegdyś siedliska pasterskiego).To jedyne bezpośrednie połączenie autobusowe umożliwiające nam zamknięcie pętli.
Z Owczarni wyruszamy w drogę szlakiem prowadzonym wzdłuż stoku narciarskiego. Po solidnej wspinaczce docieramy na utwardzony wiatrem grzbiet, doskonały do uprawiania techniki łyżwowej. Szlak jest tyczkowany, więc nie sposób zgubić się w bezmiarze bieli. Na Wysokiej hali nazistowskie Niemcy zaczęły tworzyć lotnisko. Płaskawo jest zatem na dłuższym odcinku trasy. Aż do szczytu Pec nasza trasa przebiega dość łagodnym profilem pośród kosówki. Przy Jeleniej Studni (Jelení Studanká) możemy uzupełnić zapasy wody i przespać się w utulni. Jakiś czas dalej, na szczycie Pecný, wspinamy się na kamień, z którego rozpościera się widok na wszystkie strony świata. To nie koniec atrakcji skalnych. Skaliska kwarcytu dewońskiego w postaci ostanców czy wychodni są tu popularne. Po dość wymagającym zjeździe, jednak w sprzyjającym “kręceniu” rzadkim lesie, “wpadamy” więc na Zagubione Kamienie (Ztracené Kameny). Piękną wychodnię skalną z rozsypanym poniżej rumoszem. Zjazd stamtąd jest miejscami bardzo trudny. Końcowy odcinek, ok. 100 m pokonujemy pieszo. Skręcamy w lewo, w żółty szlak prowadzący do Alfredki. To najbardziej żmudny odcinek naszej trasy, prawie “płaski” a więc wymagajacy ciągłej pracy. Przy Alfredce, czynnej w weekendy, grzejemy się w silnym marcowym śłoncu. Dalej ruszamy jesionikową magistralą narciarską nr 4. Jest to trasa urozmaicona typem lasu, szerokością i nachyleniem drogi, a w naszym przypadku także warunkami śniegowymi. Do samochodu docieramy więc częściowo pieszo. Bez marudzenia. Ostatecznie na nartach pokonaliśmy przecież zdecydowaną większość trasy. To wiecej niż oczekiwaliśmy na ostatnich podrygach kiepskiej zimy.












“Fale” jesionikowej grzbietówki – coś dla miłośników wyraźnych podejść i zjazdów
Cervenohorské Sedlo – Červénà Hora – Keprnik – Šerak – Ramzová
trudność 8/10
https://pl.mapy.cz/s/nurovakano
Wyruszamy z Jesenika, gdzie wsiadamy w autobus na Czerwonogórską Przełęcz (Červenohorské Sedlo). Jest godzina 8.50, po ok. 40 mintach wyruszamy na czerwony szlak grzbietowy w kierunku miejscowości Ramzová. Świeżo ratrakowaną trasą dochodzimy do rozdroża Pod Bílým sloupem, skąd wyczłapujemy się na wierch Czerwonej Góry. Warto zaliczyć ten odcinek poza ratrakowaną trasą. Jest malowniczy, niezwykle widokowy. Duża przestrzeń w rzadkim zadrzewieniu i kosówce umożliwia swobodne manewrowanie zarówno w górę jak i w dół szlaku. Zjazd od ładnego skalnego tworu- Kamiennego okna do Sedla pod Vřesovkou jest stromy i, w zależności od warunków śniegowych, może być wymagający. Poniżej wracamy na czerwonym szlaki grzbietowy i będziemy się nim poruszać aż do celu – Šeraka. Kontynuujemy zbieranie przewyższenia. Podejście momentami strome, nie jest jednak technicznie trudne
Radzimy sobie, kreśląc szersze i węższe zygzaki trawersujace stok wzdłuż szlaku. Ścieżka się nie nudzi i dość szybko jej ubywa. Większy oddech łapiemy na Keprniku. Wiatr urywa głowę, ale cieszymy się pięknym widokiem. Na bliskim planie widzimy Śnieżnik, sporo dalej góruje czapeczka Śnieżki.
Uciekamy w kolejny przyjemny zjazd, początkowo szeroki, umożliwiający jazdę między drzewami, prez koleiniastą rynnę, aż do wąsko zarysowanej ścieżki w gęstym lesie. Na widoku majaczy już Chata na Šeraku, do której pozostało nam króciutko podejść. Jeszcze chwila i grzejemy się w słońcu z widokiem na Jesenik.
Mamy tylko jedną opcję zjazdu – stokiem narciarskim. Trasa biegowa wiedzie zboczem o południowej wystawie. Choć piękna, nie jest już dla nas przejedna. Stok oferuje jeszcze przyzwoite warunki zjazdu. Mamy firn, więc nawet czarny stok jest dla nas świetnym poligonem telemarku. Tuż pod stokiem leży stacją kolejowa oferująca połączenia do Jesionika. My jednak trochę dłużej czekamy na wytypowany wcześniej autobus, dowiezie nas na dworzec autobusowy, gdzie zostawiliśmy samochód.








Transport publiczny, na którym można polegać
Połączeń szukamy na stronie idos.cz Jeśli w góry wybieramy się samotnie lub w parze, zwykle bardziej opłaca nam się zaparkować w mieście i zapłacić za autobus, niż korzystać z parkingów położonych na przełęczach. Najdrożej wychodzi parkowanie na Owczarni, Červenohorské Sedlo 200 CZK/dzień. Przykladowo, za bilet z Karlova pod Pradziadem zapłacimy 90 CZK, z Jesionika na Czerwonogórską przełęcz – 38 CZK. Korzystanie z autobusów i pociągów umożliwia nam także zapętlenie wycieczki pod koniec sezonu, kiedy znaczna część tras biegowych nie ma już wystarczających warunków śniegowych. Na końcowych odcinkach, aby zjechać do autobusu czy samochodu korzystamy z nadal utrzymanych stoków narciarskich.
Trasy naszych wycieczek w rzeczywistości różniły się sporo od śladow narysowanych w mapy.cz. Różnice zauważysz w opisie.
Jesioniki to także urokliwie położone miejscowości uzdrowiskowe, z charakterystyczną “szwajcarską” architekturą i taką wyczuwalną przez skórę atmosferą wilgotnej górskiej doliny 😉 No i oczywiście o wiele, wiele więcej możliwości narciarskich.
Złowiłeś inspirację? Podaj dalej źródło!
“Jesenická 70”, czyli nasz sposób na końcówkę zimy


