SPRZĘT

Tego nie powie ci sprzedawca, czyli 5 mitów o nartach BC

Gdy kupujesz pierwsze narty, głowę masz napakowaną wyobrażeniami. Widziałeś kilka filmików, jakieś zdjęcia na instagramie, przejrzałeś dziesiątki postów na facebooku. Byłeś już kilka razy na biegówkach, a może masz już za sobą pierwszą wycieczkę na BC. Było super. Chcesz więcej. Potrzebujesz nart. Przeglądasz oferty sklepów, rozmawiasz ze znajomymi narciarzami, czytasz fora i wiesz coraz mniej. Na stronach w Internecie widzisz uśmiechniętych narciarzy, jak w promieniach słońca zjeżdżają przez las, albo jak z przyjaciółmi przybijają piątkę gdzieś w górach. Dookoła dziewicza zima, ni śladu zwierza, ni człowieka. Jesteś nakręcony. Musisz to przeżyć. Potrzebujesz nart. Tylko jakich? Żeby było jak na tych zdjęciach, żebyś jeździł jak na filmach.

Sytuacja w której dokonujesz wyboru nie jest do końca symetryczna. Ty kierujesz się emocjami, którymi
karmi cię producent i sprzedawca. Zakładasz, że wiedzą o czym mówią, że wyobrażenia podsuwają
bezinteresownie i wcale nie mówią tego, co chciałbyś usłyszeć.

Rzeczywistość narciarska jest trochę inna, niż na zdjęciach – jest dużo lepsza, bo ciekawsza i bardziej różnorodna. Nie zawsze jest puch – częściej spotkasz śniegi zsiadłe, zamiast dziewiczego lasu do pokonania przypadnie ci wyślizgana zrywką droga lub zdziurkowany szlak pieszy. Tego sprzedawca ci nie powie, a nawet jeśli powie, to i tak mu nie uwierzysz, bo przecież jesteś nakręcony przez zdjęcia, filmy, opowieści. Wiem co mówię, bo oprócz tego, że jestem narciarzem wrzucającym zdjęcia z nart, sprzedaję i wypożyczam sprzęt.

­Oto 5 najczęściej powtarzanych mitów o nartach BC – tego sprzedawca ci nie powie 😉

  1. Te narty są dobre do wszystkiego

Wybór nart to zawsze kompromis. W jednych się lepiej chodzi, w innych zjeżdża. Większość modeli jest zbudowana tak, żeby łączyć te zastosowania (taka przecież jest istota narciarstwa przełajowego), ale zawsze dostajesz coś kosztem czegoś. Jeśli marzysz o efektownych zjazdach, szukaj nart o takiej konstrukcji, która będzie ci pomagała w skręcaniu. Myślisz o wyprawie za koło podbiegunowe – potrzebujesz desek z dobrą komorą. Najczęściej szukasz czegoś pomiędzy – musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, jak i gdzie będziesz używał nart i pogodzić się z tym, że w jakimś aspekcie będzie ciut trudniej. Narciarstwo to choroba mocno zjadliwa i jest duża szansa, że zakup kolejnej pary nart będzie łatwiejszy.

  1. Na szerokich nartach łatwiej się skręca

Jest w tym ziarno prawdy – rzeczywiście współczesne narty BC z grupy downhillowej częściej są szersze, niż np. te wyprawowe (choć nie jest to regułą). Wynika to raczej z oczekiwań konsumenckich i pomieszania skutku z przyczyną, niż właściwości skrętnych szerszych desek. Szersze narty mogą się wydać stabilniejsze, bo są z reguły krótsze i (zwłaszcza zdaniem narciarzy wychowanych na stoku) lepiej wyglądają. W rzeczywistości o tym, czy na nartach będzie się skręcało łatwiej, decyduje szereg niuansów – przede wszystkim twardość narty, wykończenie ślizgu. To, czy narty są szerokie, czy wąskie nie ma większego znaczenia dla skrętności.

  1. W szerokich nartach nie będę się zapadał

To kolejny mit na temat szerokości nart, który słyszę wyjątkowo często od osób szukających pierwszych nart. Znów do głosu dochodzi tutaj zlepek wyobrażeń o narciarstwie pozatrasowym, doświadczeń z innych dyscyplin, czy po prostu fantazji. Niestety, to tak nie działa. Najprościej rzecz ujmując, jeśli porównasz rozmiarówki nart dla twojej wagi, zauważysz że narty węższe są dłuższe od tych szerokich. Co z tego wynika? Ano to, że jeśli porównasz powierzchnie nart (a więc wyporność na śniegu), wyjdzie ci coś podobnego. Więc jak to jest z tym zapadaniem? O tym, ile będziesz się zapadał decyduje powierzchnia, na jakiej rozłoży się twój ciężar. W nartach będziesz się zapadał mniej niż w samych butach, może nawet mniej niż w rakietach, ale zapadał się będziesz na pewno. Raz bardziej, raz mniej, ale nie ma możliwości, żebyś nie zapadł się w śniegu (chyba, że stoisz na arkuszu blachy). W tym aspekcie, ważniejsze od szerokości nart (nie możemy zwiększać powierzchni w nieskończoność) jest tzw. rocker, czyli to, jak zachowuje się dziób narty gdy ty zapadasz się w śniegu.

  1. Te buty będą dobre do telemarku

Niestety. Jeśli chcesz dobre buty do telemarku, powinieneś poszukać wśród butów… telemarkowych. Sprzęt BC, a więc także buty jest pomyślany tak, żeby dawał radę w każdym aspekcie narciarstwa, nie tylko na zjazdach. Początkujący narciarze przekładają doświadczenia ze stoków i uważają, że buty – ażeby dało się w nich zjeżdżać – muszą być twarde i ciężkie. A to zupełnie nie o to chodzi. Narciarstwo klasyczne polega na tym, że masą swojego ciała kontrolujesz narty, trzymasz je „pod sobą”. Jesteś z nimi związany w sposób dość luźny, więc bez przerwy musisz korygować swój punkt ciężkości. Nie uda ci się – leżysz. Naprawdę myślisz, że przy swojej wadze, powiedzmy 70 kg, to czy but będzie cięższy lub lżejszy o 150-200 g wpłynie na twoją kontrolę nad nartami? Buty do BC są lekkie i miękkie, nie dlatego, że nikt nie wpadł, żeby zrobić ciężkie i sztywne, tylko dlatego, że ten pomysł z lat 20 ubiegłego wieku – trafiony na stoku – okazał się chybiony w narciarstwie przełajowym.

*W ostatnim sezonie pojawił się nowy typ wiązań (Rottefella Xplore), który przy zastosowaniu twardego flexa znacznie ułatwia zjazdy (przy zachowaniu wolnej pięty, oczywiście). Niestety, jakby na złość stokowym narciarzom grawitacyjnym, buty do tych wiązań są jeszcze lżejsze i elastyczniejsze.

  1. Potrzebujesz mieć wszystko

To dziecko naszej epoki – jeśli się za coś zabieramy, musimy mieć wszystko – najlepiej jednego producenta i pod kolor, bo kto to widział. Tymczasem, żeby zacząć przygodę z BC potrzebujesz tylko nart z wiązaniami, butów i kijów (początkującym polecam najzwyklejsze, aluminiowe). Daj sobie szanse – pojeździj sezon albo dwa, naucz się planować trasę, dowiedz jaki rodzaj narciarstwa cieszy cię najbardziej, poobserwuj innych, pożycz od kogoś akcesorium do swoich desek, żeby przekonać się czy to dla ciebie. Dowiesz się w ten sposób, jakiego osprzętu w twoim typie narciarstwa potrzebujesz. Bo oprócz wspomnianego sprzętu, żeby jeździć na nartach potrzebujesz przede wszystkim śniegu, a ten mocno powiązany jest ze zmianami klimatu. Świata nie uratujesz, ale nawyki konsumpcyjne są jedną z ważniejszych rzeczy, które możesz kształtować. Zwłaszcza, jeśli chcesz pojeździć na nartach. No chyba, że planujesz latać na narty do Skandynawii – w takim przypadku zabierz koniecznie dzieci – będą mogły opowiadać swoim potomkom, co to był ten śnieg.

Na razie tyle.. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej już nie o mitach, a o faktach na temat budowy i właściwości nart, czekaj na kolejny tekst Karoliny.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *